Dzisiaj jest Niedziela, 19 Listopada 2017 r.

Gmina Gietrzwałd

Przyroda

Historia

Zobacz także

„Ścieżkami mazurskiej puszczy”

Trasa rowerowa: 24 km

Czas przejazdu wolnym tempem: 2-3 godziny

4/5 trasy- drogi polne i leśne utwardzone, miejscami piaszczyste

1/5 trasy-droga asfaltowa

Punktem odniesienia jest Biesal, miejscowość położona przy drodze Olsztynek-Łukta w pobliżu drogi nr 16 Olsztyn-Toruń.

1.Wyjazd od przejazdu kolejowego w Biesalu w kierunku Olsztynka szosą asfaltową. Po ok. 300 m skręcamy w lewo w drogę do Tomaryn-jednej z niewielu wsi w okolicy, która zachowała jeszcze charakter rolniczy. Przekraczamy tory kolejowe. Dojeżdżamy do rozwidlenia dróg i skręcamy w prawo. Po ok. 100 m przekraczamy po raz drugi tory kolejowe na przejeździe niestrzeżonym.

Za drugim przejazdem zbaczamy (na chwilę) w lewo, w dróżkę wzdłuż torów. Przed nami okazały most kolejowy na Pasłęce oraz dwie bliźniacze wieże obronne wybudowane pod koniec XIX w. jako ochrona mostu kolejowego na rzece Pasłęce. Obie wieże połączone są podziemnym korytarzem. Na szczycie każdej z nich znajdowały się kopuły pancerne, w których niegdyś osadzone były działa o kal. 53 mm.

2. Wracamy do przejazdu kolejowego, którego nie przekraczamy lecz skręcamy w lewo. Jedziemy cały czas prosto. Dojedziemy tą drogą do domostwa przy którym stoi drogowskaz prowadzący do tomaryńskiego młyna na Pasłęce (obecnie gospodarstwo agroturystyczne „Dolina Mirzy”), które warto zwiedzić. Rzeka w okolicach młyna pokonuje zaporę wzgórz tworząc piękne przełomy.

3. Wracamy do leśnej trasy. Po kilku minutach dojeżdżamy do drogi Biesal-Śródka. Tu skręcamy w lewo. Niebawem znajdziemy się w Śródce-miejscowości nabierającej obecnie charakteru letniskowego. Po lewej dolina Pasłęki. Mijamy wieś, potem niewielki lasek. Dojeżdżamy do rozwidlenia dróg na którym skręcamy w lewo. Jedziemy cały czas tak jak prowadzi główna droga do leśniczówki Mitelki.

4. Za leśniczówką skręcamy w prawo, wspinamy się pod górę. Droga piaszczysta, trzeba zejść z roweru. Przed nami 3 km odcinek leśnej drogi, wspinania się i bardzo długich zjazdów. Las mieszany, czasami tylko liściasty, przepiękny o każdej porze roku. W połowie drogi rozjazdy (stąd można zejść na polanę biwakową nad jezioro-brzeg jeziora obecnie zarośnięty), my jedziemy prosto lekko pod górkę. Droga ta doprowadzi nas na skraj lasu z widokiem na wieś Unieszewo. Wybierając na tym rozwidleniu drogę w lewo dojedziemy do zabudowań Unieszewo.

2. Skręcamy jednak w prawo w kierunku południowym, przy następnym rozjeździe znowu w prawo. Teraz droga poprowadzi nas do kolejnego mostu na Pasłęce. Tak jak poprzednio tak i tu rzeka i okolice są miejscem zamieszkiwania bobrów i stanowią teren objęty ochroną. Jeszcze czterdzieści lat temu były tu pola uprawne i łąki rozłożonej na wschodnim brzegu jeziora Sarąg wsi Gromel. Jedziemy dalej tak jak prowadzi główna droga. Kilkaset metrów dalej za mostem na Pasłęce kolejny mostek na strumyku bez nazwy.

Za mostkiem na owym strumyku brukowany podjazd pod górę, potem droga lasem wzdłuż południowego brzegu jeziora doprowadzi nas do wsi Makruty.

Drogą przez las dojedziemy do szosy asfaltowej Olsztynek-Łukta. Mijamy Guzowy Młyn (tu możemy zafundować sobie łowienie ryb), z lewej zjazd do „Osady Warmińskiej” w Guzowym Piecu i wkrótce w Biesalu zamkniemy pętle naszej wyprawy.

Guzowy Młyn

nad rzeką Pasłęką stoi Młyn, a w nim pracuje mała, wodna elektrownia poruszana przez stuletnią turbinę. Malowniczo położony młyn może stać się atrakcyjną pracownią dla artystów chcących pracować w plenerach doliny rzeki Młynówki.